Pierwsze trzy to akryle a ostatni rapidograf.
Monthly Archive for August, 2008
Wiedząc ,że wyjeżdżam na odludzie byłem przygotowany na to że nie będę miał kontaktu ze światem (czyt. internetu). Słyszałem kiedyś o czymś takim co nazywa się “simdata”. Jest to karta pre-paid z niskimi kosztami połączeń z internetem. 100kb kosztuje tutaj 3gr. Obsługuje wszystkie te gprsy, wapy jak również inne wynalazki 3G do których nie mam dostępu więc nie interesują mnie za bardzo. Za 20zł dostajemy kartę sim którą wkładamy do telefonu. Telefon podłączamy kablem (albo bluetoothem jak ktoś posiada) do laptopa, ustawiamy połączenie i wsio. Nie trzeba podwać żadnych numerów, nazw uzytkownika czy innych haseł. U mnie przebiegło to o tyle prosciej że posiadam oprogramowanie do mojego Sony Ericssona więc ustawienie połączenia odbyło się niemal automatycznie.
W praktyce spisuje się nieźle do zastosowań typu gadu-gadu lub mail bez załączników. Strony da się oglądać natomiast szybkość ich wyświetlania pozostawia wiele do życzenia. Transfer jest rzędu 5kb/s więc przypominają się piękne czasy modemów telefonicznych. Nie wiem jak to wygląda przy wykorzystaniu tych wszystkich nowinek 3G, pewnie jest szybciej. Ja posiadam tylko GPRS.
Dla ludzi którzy wyjeżdżają na dłużej i potrzebna im jakaś forma komunikacji bardzo polecam. Jest dużo taniej niż w standardowych taryfach pre-paid (orange go, pop, simplus itp). Dodam tylko że można dzwonić przy użyciu simdaty (dostajemy swój numer) jednak połączenia jak i smsy są zbójecko drogie. Cóż, coś za coś.







