Monthly Archive for February, 2009

Wiem co chcę robić w życiu

Powszechnie wiadomo ,że interesuję się malarstwem. Przed tym kiedy zacząłem malować zajmowałem się szeroko pojętą grafiką komputerową. Pamiętam czasy gimnazjum – pierwsze prace w programach graficznych, pierwsze rendery w Blenderze. Bardzo się cieszę ,że akurat interesowała mnie ta tematyka. Trochę szkoda ,że to hobby nieco zaniedbałem. Z drugiej jednak strony rozwijałem się w malarstwie i rysunku, co przecież tak bardzo nie odbiega od grafiki komputerowej a wręcz przeciwnie – pozwala rozwijać zdolności manualne i zmysł estetyczny co przecież ma bardzo duże znaczenie.

Ostatnio z ciekawości przeglądałem oferty pracy dla grafików. Zaskoczyło mnie to ,że w znikomej ilości wymagali ukończenia ASP. Ja cały czas żyłem w przekonaniu ,że aby pracować w tym zawodzie trzeba mieć koniecznie wyższe wykształcenie artystyczne. Dzięki tej nowinie pojawiły się nadzieje. Z tego co się dowiedziałem to rzecz rozbija się o portfolio i znajomość oprogramowania. Chyba w tym momencie poczułem ,żę muszę się spiąć i dążyć do celu. Poszperałem w necie za stronami różnych grafików, freenalcerów i ich portfolio (słownik ortograficzny pwn mówi ,że wyraz się nie odmienia). To co zobaczyłem napełniło mnie jeszcze większym optymizmem – co prawda niektóre z teczek były faktycznie bardzo wypasione jednak niekiedy natykałem się na kompletne gnioty. Pomyślałem – przecież ja też tak potrafię – a jeśli się za to zabiorę na poważnie to będę potrafił lepiej (ot, wychodzi brak skromności).  Skoro już mam takie artystyczne zainteresowania to dlaczego by ich nie wykorzystać?

Pojawiło się mocne postanowienie – będę dążył do tego żeby w przyszłości związać się z branżą graficzną. Zaczynam już teraz. Pierwszym krokiem było przeniesienie starego monitora na którym zwykle oglądam filmy na biurko. Jest większy niż mój laptopowy ekran więc i przyjemniej się na nim pracuje. Jak pomyślałem tak zrobiłem i monitor stoi teraz obok mojego laptopa.

Moje biurko


Mam już przestrzeń do pracy. Co prawda nie jest to nic profesjonalnego i pewnie większość osób może się uśmiechnąć z politowaniem jednak na tym etapie nic mnie to nie obchodzi. Wszak co dwa monitory to nie jeden, nieprawdaż? A i wygoda większa. Kolejnym krokiem będzie zakup tabletu. Zdecydowałem się na Wacom Bamboo, ale to w niedalekiej przyszłości.
Teraz pozostaje mi tworzyć. Na początku wymyśliłem sobie ,że zrobię parę logotypów. Wymyśliłem sobie parę firm których to loga tworzę. Ot, taka mała wprawka póki nie kupię sobie tabletu ,żeby robić coś bardziej zaawansowanego.
Zrobiłem na ten przykład logo i wizytówkę kawiarni “trzy ziarna”. Ot, tak coby sobie przypomnieć jak się używa tych wszystkich narzędzi. Efekt mojej krótkiej pracy poniżej.


Co prawda to dopiero początek i z czasem prac będzie przybywało dzięki czemu mam nadzieję zbudować dobre portfolio. Nie mówię ,że zrobię je w tydzień czy miesiąc. To nie możliwe. Chcę się dobrze posługiwać programami graficznymi takimi jak Illustrator, Photoshop czy Corel Draw. Wiem ,że to podstawa. Wiem też ,że przede mną bardzo długa droga, jednak mając już jakiś cel nie wydaje się ona aż tak straszna :)

PS. Nie ma bata! Muszę zainwestować w jakiś normalny hosting. Piszące ten wpis przeżyłem ze trzy razy chwilę grozy gdy po kliknięciu “save draft” wyświetlał mi się błąd. Dobrze ,że wordpress zapisuje sobie automatycznie co jakiś czas, bo cała praca poszłaby na marne. Na cba.pl najlepsze jest to że jest za darmo. Nie wymagam więc żadnych rewelacji i nie mam jakichkolwiek pretensji to właścicieli bo to by było nie fair. Dają coś za darmo i chwała im za to. Na dłuższą metę jednak będzie trzeba znaleźć coś bardziej profesjonalnego.

Marek Kondrat na poprawę humoru

Ja wiem, pewnie wszyscy już to widzieli, ale strasznie lubię tę parodię. Jest to część trzecia, na YouTube są pozostałe dwie. Cóż, wypada mi tylko powiedzieć ,że “Marek Kondrat wielkim aktorem jest”.

Także kroczmy, kroczmy.

Biznesmeny z Allegro

Z Allegro korzysta mnóstwo osób – jedni bardziej, drudzy mniej rozgarnięci. Ot, przekrój polskiego społeczeństwa.
Sprzedawałem ostatnio kartę SoundBlaster Audigy 2LS.  Już w czasie licytacji dostałem maila następującej treści:

Elo mam pytanie co do karty czy ona chodzi na Viscie, a drugie pytanie czy sprzeda mi ją Pan za 35 zł odrazu z przesyłką to bedzie 45 gdzieś. Jeżeli tak to prosze o kontakt na e-maila.

Najbardziej zastanowiło mnie użycie w zdaniu powitania “Elo” i formy grzecznościowej Pan. Wyobraziłem sobie w myślach człowieka przychodzącego w garniturze na rozmowę o pracę który od wejścia rzuca “Siemka, elo, co tam? Jakaś robótka się znajdzie?”.

Odpisałem uprzejmie, że karta działa na Viście, i że sprzedam za tyle za ile zostanie zlicytowana. Nie przytoczę dokładnie ponieważ mail zaginął w akcji. Niemniej jednak było coś w tym stylu. Pierwszy raz spotkałem się z tym ,że ktoś chce wytargować przedmiot przed końcem licytacji.
W każdym razie, rzeczony osobnik kartę wylicytował. Kolejny mail był już bardziej ‘profesjonalny’.

Dzień Dobry,

Wylicytowałem u pana karte CREATIVE Sound Blaster Audigy LS 5.1, proszę mi podać jaki będzie koszt przesyłki, ale nie paczki tylko w takiej kopercie bąbelkowanej będzie taniej chodzi o przesyłkę priorytet polecony. I proszę podać cenę czyli np. 46zł + 12 zł.

Czekam na szybką odpowiedź.

Wszystko byłoby ok, gdyby nie to ,że w opcjach aukcji umożliwiłem  tylko wysyłkę paczką. No ale, jako student, rozumiem ,że trzeba oszczędzać, więc nie czepiałem się już tej przesyłki. Odpisałem:

Witam!
Przesyłka polecona nie powinna kosztować więcej niż 6zł , więc razem to będzie 52zł. Kartę wyślę jak tylko pieniądze wpłyną na konto.
Pozdrawiam,
Marcin Wolski.

Myślałem ,że to już koniec problemów. Pieniądze wpłyną, wyślę paczkę i koniec. Niestety nie.  Teraz następuje ,proszę państwa ,gwóźdź programu:

Elo jest sprawa zależy mi na tej karcie a na razie mam tylko 25 zł
próbowałem od rodziców wziąć ale nie da rady możesz mi ją jeszcze
przetrzymać, a po weekendzie będę miał jakąś kaskę bo coś z zakładów
będzie czekam na odp.

Padłem. Szczyt szczytów. Nie dość ,że wylicytował kartę to jeszcze teksty typu “rodzice mi nie dali” albo “jak wygram w toto lotka milion to Ci dam kaskę”. Nie mam pojęcia skąd się tacy ludzie biorą. Podejrzewam ,że ‘ziomek’ potrzebuje karty żeby miksować andergrandowe bity, i generalnie rapować na nielegalu – a ,że życie jest ciężkie, dzieci ulicy i te sprawy to nie ma kapuchy na kartę. Ale do kurwy nędzy, dla mnie to po prostu chamstwo. Nie masz kasy – nie licytuj. Proste – no chyba ,że tryby w głowie nieco zardzewiały, ale to już nie mój problem. W każdym razie odpisałem, jeśli ‘ziomek’ wpłaci kasę to ok, wystawię poprostu neutralny komentarz.

Witam.
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę ale dokonałeś zakupu. Powinieneś mieć pieniądze zanim zdecydowałeś się na zakup. Aukcje na Allegro są prawnie wiążące – a co za tym idzie można ponieść konsekwencje za nie wywiązanie się z umowy.
Chcę wiedzieć na pewno czy będziesz w stanie zapłacić za kartę. Jeśli nie, to będę zmuszony wystawić negatywny komentarz i skierować sprawę do Allegro.
Proponuję zapoznać się z regulaminem przed licytowaniem czegokolwiek.

To mój ostatni mail. Naprawdę w normalnych okolicznościach nie zawracałbym sobie nim głowy. Dostałby negatywa od razu i koniec. Ale z takim podejściem się jeszcze nie spotkałem. Jak dla mnie jest kompletnie bezczelny.

Zobaczymy co odpisze. Na pewno będę informował na bieżąco  o przygodach z ziomkiem biznesmenem. Na szczęście nie są to duże pieniądze więc nie mam się czym martwić, a wręcz przeciwnie – można się pośmiać i opowiadać znajomym przy piwku o tego typu ‘człowiekach’.