Powróciłem w końcu z zesłania na wschód (czyt. pobytu u dziadka). Tradycyjnie nie było tam nic do roboty poza graniem w GTA, czytaniem i malowaniem. Przez dwa tygodnie namalowałem 4 obrazy olejne i parę akwarel.
Jakby ktoś był zainteresowany to klikać w obrazek, podbijać cenę i przelewać kasę :) Droga do Reskowa to właściwie pejzaż tutejszy (czyt. kaszubski). Zdjęcie zrobiłem jakiś czas temu a będąc u dziadka znalazłem to zdjęcie i z niego zrobiłem ten obraz. Dziadek mieszka w miejscowości Krasnystaw. Najciekawszą atrakcją tej mieściny są na pewno Chmielaki czyli święto piwa. Byłem na nich raz czy dwa i jeśli ktoś lubi folkowe klimaty zakrapiane hektolitrami browaru to na pewno się na Chmielakach odnajdzie.
Jednego dnia przypałętał się rudy kot. Zacząłem się z nim bawić pomimo mojej alergii na koty, żeby po chwili spuchnąć jak balon i kichać sto razy na minutę. Cholera, pojawia się kot, który się łasi i jak go chociaż nie pogłaskać? Problem rozwiązał mój dziadek, który twierdząc, że nie lubi kotów, dał mu miotłą przez łeb :D
Cóż, dwa tygodnie na totalnym zadupiu to zdecydowanie za długo.








