Monthly Archive for May, 2010

Dostałem spam…

Przedłużenie penisa? Nudy. Viagra za pół ceny? Za 40 lat może się skuszę. Dostałem coś dużo lepszego!:

Jesteście wszyscy oszukiwani każdego dnia.
Bardzo proszę o przesłanie tej wiadomości do wszystkich swoich kontaktów.
Jak prześlesz ten list, wzbogacisz się w oczach Boga JAHWE.
Po prostu weź udział w misterium Boskim. Nic nie tracisz a możesz dużo zyskać. Skarbów z tego świata nie zabierzesz, ale za twoje zasługi zostaniesz wynagrodzony. Myślisz sobie zmartwychwstanie jedna wielka bzdura. A ja 5 lat temu myślałem, że telefon z video rozmową za 1 zł to bzdura. I co mocno się pomyliłem.
Watykan zabrania mówić “Jahwe”

Papież Benedykt XVI zmienił imię Boga

Koniec z Jahwe i Jehową. Papież zdecydował się zmienić imię Boga. Od teraz księża podczas mszy muszą używać imienia Adonai, co po hebrajsku znaczy Pan – donosi “Tygodnik Powszechny”. Wszystko, dlatego, że Watykan uznał – po wielu latach – że trzeba przychylić się do hebrajskiej tradycji, mówiącej, że imienia Boga wymawiać nie można.

(tu następuje opentańczy bełkot i nawiązania do biblii w 9 punktach)

Napisałem to, abyście wiedzieli. Aby później nie było gadania, a ja nie wiedziałem! Teraz już wiesz.
Szatan przesunął lekko wszystkie święta i nakazy Boga. Zmienił imię Jahwe na pan Bóg. I teraz, nikt już z powodu tradycji nie święci żadnych świąt nakazanych przez JAHWE. Sam mam sprany mózg przez lata i mylę się pisząc Bóg a nie JAHWE.
Teraz, nie ma, co się dziwić, że nasze modlitwy nie są wysłuchiwane. Bo kierujemy je pod złym adresem. Do tego mamy rządy, wojsko, podatki, ustawy, przepisy. Wystarczająco się zniewolimy sami siebie. Szatan już nie musi nic dokładać.

Skąd się tacy ludzie biorą? To już jakieś wyższe stadium wyprania mózgownicy przez kościół. A może to sama Tiara Elżbieta Gas do mnie napisała?

Projekt: Album

Spokojnie, nie dostałem kontraktu na wydanie albumu. Ot po prostu mam w planie zrobić sobie książkę z moimi akwarelami w ramach zapoznawania się z InDesignem. Niestety, studiując edytorstwo w tym pokręconym kraju, uczelnia nie jest mi w stanie zapewnić zajęć z porządnego DTP. Jedyne na co stać Uniwersytet to jeden semestr zajęć z Page Makera (gdzieś się tego w ogóle używa?) i to w dodatku w stylu:

- Teraz kliknijcie tutaj, wpiszcie 0.7p i naciśnijcie enter.
- Ale dlaczego akurat 0.7?
- No bo tak jest w zadaniu.

Zajęcia z so called nowoczesnych technik druku i składu były po prostu żenujące. Pomimo tego, że prowadzący był sympatycznym starszym facetem, zajęcia (a raczej ich program) były fatalne.

Sprawy trzeba wziąć we własne ręce i samemu się w InDesignie podszkolić. Muszę też coś poczytać o typografii bo już widzę, że wybór czcionek to nie takie proste zadanie.
W każdym razie, końcową wersję udostępnię na blogu, jeśli oczywiście będzie się do tego nadawała :)